Kolejna wystawa – tym razem Poznań!

„Kobieta naturalnie” w powiecie poznańskim – relacja z wernisażu w Koziegłowach

23 września miałem przyjemność pokazać mój projekt „Kobieta naturalnie” poza Gnieznem. Tym razem wystawa trafiła do powiatu poznańskiego, a wernisaż odbył się w Centrum Kultury i Rekreacji w Koziegłowach na zaproszenie GOK „Sokół” w Czerwonaku.

To były te wieczory, w których człowiek na chwilę przestaje „robić rzeczy” i po prostu czuje, że to ma sens. Wchodzisz do przestrzeni, widzisz swoje fotografie na ścianach, a obok ludzi, którzy przyszli je zobaczyć i naprawdę się zatrzymują. Dla mnie to zawsze najważniejsze: żeby ktoś mógł w tych kadrach odnaleźć nie tylko obraz, ale i emocję.

O czym jest „Wadera”?

„Wadera” to tytuł całego projektu, którego częścią jest wystawa. W myśliwskiej nomenklaturze wadera oznacza wilczycę – symbol siły, instynktu i niezależności. Dla mnie to metafora kobiety, która potrafi odnaleźć siebie w harmonii z naturą i własnym rytmem, bez przymusu dopasowywania się do cudzych oczekiwań.

Te zdjęcia są efektem dialogu: spotkania, rozmowy, ciszy, oddechu. Fotografuję tak, żeby nie „wyciągać” z człowieka roli, tylko pozwolić mu być sobą. Dlatego w kadrach jest i delikatność, i moc. A natura nie jest tylko tłem – bywa tajemnicza, czasem surowa, ale właśnie w niej najłatwiej zobaczyć pierwotność i prawdę.

Wernisaż w Koziegłowach – jak to wyglądało

Wernisaż w Koziegłowach miał w sobie dużo ciepła. Rozmowy o fotografiach przeplatały się ze zwykłymi rozmowami o życiu. Takimi, które zostają w głowie dłużej niż sam wieczór. Wystawa została bardzo dobrze przyjęta, a ja mam poczucie, że „Kobieta naturalnie” potrafi rezonować także poza moim rodzinnym miastem.

Ważną częścią tego projektu jest również kuratorka wystawy – Joanna Synowiec, gnieźnianka, która współtworzyła to wydarzenie od strony organizacyjnej i narracyjnej. Dzięki temu całość jest spójna i opowiedziana tak, jak lubię: spokojnie, bez nadęcia, ale z sensem.

To może być ostatnia okazja, żeby zobaczyć te zdjęcia w galerii

Coraz mocniej przygotowuję się do prezentacji nowego cyklu artystycznego, więc obecna ekspozycja może być jedną z ostatnich szans, żeby zobaczyć „Kobietę naturalnie” w przestrzeni galeryjnej. Jeśli czujesz, że chcesz to zobaczyć na żywo – warto skorzystać.

A jeśli nie uda Ci się dotrzeć, projekt żyje też w sieci – na stronie wadera.art możesz zobaczyć fotografie i poczytać o idei, która za nimi stoi.

Artykuł o wystawie

Jeśli chcesz przeczytać relację z wydarzenia z perspektywy mediów, tutaj jest materiał w Przemianach:


Fotografie gnieźnianina Huberta Szkudlarskiego w powiecie poznańskim – Przemiany

Dziękuję

Dziękuję wszystkim, którzy przyszli na wernisaż, zatrzymali się przy fotografiach, zagadali, podzielili się refleksją. Takie spotkania są dla mnie czymś więcej niż „wydarzeniem”. To potwierdzenie, że w tej drodze: powrotu do pasji, odpuszczenia presji i robienia rzeczy po swojemu – jest prawda.